Wiedza

Co będzie, jeżeli ogień zniknie?

Współczesnego obywatela zniknięciem ognia szczególnie nie przestraszysz. Wręcz odwrotnie – ucieszysz.

Wodę ludzie gotują w czajnikach elektrycznych. To o wiele szybciej, a jeżeli nie będzie ryzyka zwarcia, to do tego bezpieczniej. I jeszcze – taniej. Jedzenie gotuje się na płytach elektrycznych. A podgrzewa w mikrofalówkach.

Domy ogrzewa się kotłami elektrycznymi. W dodatku o dowolnej porze roku, z dowolną intensywnością i niezależnie od centralnego systemu ogrzewania.

Pojazdy tankuje się nie benzyną, tylko prądem. Przecież silniki elektryczne również działają bez ognia. Pasażerski i towarowy transport – powietrzny, wodny i lądowy – również masowo przechodzi na elektryczność, ich też nie przestraszy zniknięcie ognia. Teraz nawet transport kolejowy radzi sobie bez ognia.

Wielu producentów również przeszło na ogrzewanie elektryczne. I okazało się, że to nie tylko taniej i efektywniej, ale też ekologicznie.

Jeżeli nie będzie ognia, to nie będzie pożarów lasów. Lasy się odrodzą, a liczba leśnych zwierząt wzrośnie. Nie będzie pożarów pól. Gleby staną się bardziej żyzne, a fauna pól bogatsza.

Nie będzie pożarów mieszkań – ludzie nie będą tracić swojego majątku ani ginąć w ogniu.

Co prawda zwiększy się liczba bezrobotnych. Agenci ubezpieczeniowi będą musieli poszukać nowego sposobu zarobkowania. Oraz lekarze, rehabilitanci i psycholodzy, ratujący pogorzelców.

Przestaną działać krematoria. System pochówków wejdzie na nowy stopień rozwoju. W miejsce cmentarzy pojawią się plantacje kapsuł pogrzebowych.

Ładowanie elektryczne zastąpi tankowanie benzyną i gazem. Kompanie naftowe zbankrutują.

Producenci energii elektrycznej zaczną rozszerzać swoją działalność. Zwiększy się liczba elektrowni. Zwłaszcza ekologicznych – słonecznych, wiatrowych i wodnych.

Zakłady przetwarzania odpadów wymyślą nowe sposoby na pozbywanie się śmieci.

A opary z gnijących śmieci będą wykorzystywane do ogrzewania ferm i wytwarzania energii elektrycznej do maszyn rolniczych.

Producenci broni palnej też się przekwalifikują. Pojawią się nowe rodzaje broni.

Niestety, zniknięcie ognia nie zlikwiduje całkowicie ludzkiej żądzy zabijania i ekspansji.

Za to, jeżeli zniknie ogień, dzieci będą mogły bawić się zapałkami. Z czasem zapałki staną się bardzo drogimi zabawkami z antykwariatu.

Miotacze ognia będą musieli poszukać alternatywnego źródła zarobku i sposobu na zadziwianie publiczności. A nieuczciwi konkurenci, być może się zresocjalizują.

Ale już amatorzy turystyki bardzo się zmartwią, jeżeli ogień nagle zniknie. Bez nocnego ogniska – wyprawa jest nudna i nieciekawa.

I tym, którzy czczą i szanują dawne tradycje, bez ognia również będzie smutno. Ludziom zacznie brakować czegoś bardzo ważnego. Ale nikt nie będzie mógł zrozumieć, czego.

Owady trzeba będzie odstraszać środkami chemicznymi, co fatalnie wpłynie na ludzkie zdrowie. Dzikie zwierzęta trzeba będzie odstraszać bronią elektromagnetyczną. I nie wiadomo do czego to doprowadzi.

Tak więc zanim zapragniemy, żeby ogień zniknął, warto by było dobrze się zastanowić. Możliwe, że nie jest z nim aż tak źle. Jeżeli przestrzega się zasad.

Tęsknilibyście za ogniem, gdyby nagle go zabrakło? Napiszcie w komentarzach.

Facebook Comments

Related Articles

Back to top button
Close
Close